Posty

Opowiadanie na Nowy Rok cz.I

Obraz
  Obudziłem się o 9:30. Wiem, bo zaraz po otworzeniu oczu, spojrzałem na zegarek i wskazówki wskazywały właśnie taki czas. Wokół było już jasno. Za oknem dość przyjemnie i pogodnie. Oprócz tego, że było jasno, to panowała też niczym nie zakłócona cisza. Zupełnie tak, jakby ktoś wcisnął na wielkim pilocie przycisk MUTE. Teraz muszę jeszcze ustalić dokładnie wszystkie fakty, które nastąpiły. Otóż... Dziś powinien być już pierwszy dzień stycznia 2025 roku, środa, imieniny między innymi Mieczysława i tak dalej... Zresztą nieważne. Rozejrzałem się dookoła. W pokoju byłem sam, co mnie nieco zdziwiło, bo przecież nie sam tutaj się pojawiłem jakiś czas temu. Nie byłem aż tak pijany, żeby nie pamiętać tego, co się działo. Ale fakt, wyjścia Marty nie zarejestrowałem. Minus dla mnie. Cała reszta towarzystwa naszej sylwestrowej imprezy, a więc może także i Marta, zalegała z pewnością w innych częściach tego dużego domu. Podejrzewam, że większość w salonie. Zebrałem się w sobie i wstałem. Trzeb...

Dzień Chłopaka

Obraz
  Ten serial śledziliśmy od ponad półtora miesiąca i wreszcie dobrnęliśmy do końca. Uparliśmy się, aby oglądać go razem, gdy tylko mieliśmy czas. Dużo rzeczy robiliśmy razem.  Zakończenie piątego sezonu naszego ulubionego serialu było niezwykle epickie. Fabuła do samego końca trzymała w napięciu. – Uuu... – Ola podniosła się i przeciągnęła, jak kotka – i oto nadszedł finał – stwierdziła niezaprzeczalny fakt – Jakie są twoje wrażenia? – spytała. – Niezłe – stwierdziłem zgodnie z prawdą. – Co teraz będziemy robić? – Nie wiem. – Ale ja wiem – powiedziała siadając mi na nogach – Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Chłopaka. Przybliżyła się do mnie i pocałowała namiętnie w usta. Oczywiście nie pozostałem na to obojętny. Nasz pocałunek był bardzo długi i bardzo namiętny. Ulżyło mi. Wreszcie poruszyła tę kwestię. Dziś był 30 września, a więc Dzień Chłopaka właśnie. Ja byłem chłopakiem, dodatkowo chłopakiem Olki więc z czystym sumieniem mogłem świętować. Razem mogliśmy świętować....

Nieudany wieczorek kawalerski cz.II

Obraz
Cofnijmy się więc do września 2019 roku. Zacząłem pracę w zagranicznej firmie i chcąc jak najbardziej się usamodzielnić, wynająłem mieszkanie właśnie tutaj. Była to kawalerka, ale niczego więcej w tamtej chwili nie potrzebowałem. Dzielnica była okej, prawie centrum, cicho, spokojnie. Ten okres nie zaznaczył się niczym specjalnym w moim życiu. Albo pracowałem, albo imprezowałem, a do domu przychodziłem tylko po to, żeby się wyspać, zmienić ubranie i coś tam jeszcze, przeprać, coś zjeść i tak dalej. Nic więc dziwnego, że nie kojarzyłem ludzi stamtąd. Sąsiadki z naprzeciwka jednak mignęły mi czasami przez oczami, ale nie kojarzyłem ich z niczym szczególnym. Świat naprawdę jest mały. No i teraz taka sytuacja... – Ale numer – Malwina nie mogła wyjść z podziwu – wszystkiego mogłabym się spodziewać, ale nie tego, że po kilku latach spotkam sąsiada. Ty mnie nie pamiętasz? – Jak przez mgłę. Mieliście chyba amstaffa? – Tak. Azazę. – A jak twoja babcia i mama? – Babcia zmarła trzy lata temu, mama...

Nieudany wieczorek kawalerski cz.I

Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.

Dupciuszka (2025) cz. II

Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.