Posty

Wyświetlam posty z etykietą trójkąt

Niezły balecik w trójkącie

Obraz
- Mogę pójść z którymkolwiek z was. Nieważne którym. Albo nawet z dwoma naraz. Co wy na to? - odezwała się Brygida patrząc na nas uważnie. Z Waldkiem spojrzeliśmy na siebie. Takiego obrotu sytuacji żaden z nas się nie spodziewał. W oczach Waldka zobaczyłem wielką ochotę na niczym nieograniczoną przygodę. W moich zresztą też. Przyszliśmy tu właściwie w tym celu. Chcieliśmy coś poderwać. Był piątkowy wieczór, a więc najbardziej odpowiedni czas, by nie spędzić go samotnie przy telewizorze, z flaszką i zagrychą na stole.  Poznaliśmy Brygidę w klubie. To ona pierwsza do nas podeszła. - Hej panowie - powiedziała - Co wy tu tak sami siedzicie? Tak się zaczęło. Brygida dosiadła się do naszego stolika i rozpoczęliśmy miłą konwersację. Na moje oko Brygida miała około czterdziestki. Plus – minus pięć lat. Była bardzo zadbana i dystyngowana. W fioletowej spódnicy z dużym dekoltem. Na nogach czarne pończochy i eleganckie buciki na szpilce. Jakby wyjęta z jakiegoś żurnala. Taka powiedziałbym: da...

TEŚCIÓWKA cz II

Obraz
Po jakimś czasie dyskretnie spojrzałem znowu i znowu ją ujrzałem. Jolanta stała przy drzwiach i pożerała nas wzrokiem. Dopiero teraz zdobyłem pewność, że to nie było przywidzenie. Pani Jola naprawdę tam stała. Podglądała nas bezczelnie. Zaczęło mi się to podobać, uśmiechnąłem się lubieżnie do tych myśli, a po chwili trochę ich się zawstydziłem. Postanowiłem powiedzieć o tym Julce. - Chyba twoja mama nas podgląda - szepnąłem do jej ucha. - Co? - Chyba twoja mama nas podgląda - powtórzyłem. Jula nie była jakoś zaskoczona tym faktem. Milczała. - Przeszkadza ci to? - spytała po chwili. - Trochę dziwnie się z tym czuję - wyznałem. - A niech sobie popatrzy - stwierdziła. Ten wieczór był pełen zaskoczeń i nie zapowiadało się, że na tym koniec. "Niech sobie patrzy" - słowa Julki długo brzmiały w mej głowie. Nigdy nie byłem pruderyjny. Różnych zachowań doświadczyłem na swojej skórze nie tylko, więc... Czyżby ta akcja była zaplanowana wcześniej?! Jeśli tak, to było to nawet ciekawe. Sk...

Trójkąt niespodziewany cz. II

Obraz
Nagle usłyszałem jakiś dziwny dźwięk dochodzący od strony drzwi. Drgnąłem lekko i spojrzałem w stronę hałasu. I tutaj całkowicie mnie zmroziło. W drzwiach stał Sebastian. Patrzyłem na niego szeroko otwartymi oczami, a on patrzył na nas. "Jasna cholera " przemknęło mi przez głowę. Dałem ciała, jak chyba jeszcze nigdy. Przesrane. Porażka na całej linii. Tego się absolutnie nie spodziewałem. Zrobiło mi się cholernie wstyd i nadzwyczaj podle się poczułem. Ciśnienie podskoczyło mi do krytycznej bariery, ale nie z rozkoszy. Byłem, jak otumaniony. Zupełnie jakbym przyjął niezłą porcję dragów. Podniosłem się i usiadłem obok leżącej Bibi. Swoje klejnoty zasłoniłem dłońmi. Mój mały stracił wiele ze swej twardości. Po chwili Bibi usiadła i wpatrywała się pustym wzrokiem w przestrzeń między mną a Sebastianem. Chciałem powiedzieć coś w stylu: "To nie tak, jak myślisz", ale to byłoby śmieszne i głupie zarazem. Szykowałem się już na niezłą awanturę, a nawet do odparcia ewentualneg...