Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2024

Hej, hej, kathoey...

Obraz
Piękna tajska dziewczyna stała przede mną prawie naga. Uśmiechała się do mnie wesoło. Dotknęła ręką włosów i zmierzwiła je nieco. Drugą ręką zaczęła masować swe niewielkich rozmiarów piersi. One były naprawdę małe. Dwa niewielkie wzniesienia na płaskiej klatce piersiowej. Praktycznie nie zauważalne. Spojrzała na mnie uważnie ciekawa mojej reakcji. Mimo, że jej cycuszki były niepozorne, to bardzo mnie zainteresowały. Wpatrywałem się w nią uważnie starając się nie pominąć żadnego szczegółu. Mai miała na sobie tylko różowe majteczki za którymi czaiła się wielka, ale spodziewana niespodzianka. Był to dość sporych rozmiarów penis. Maj była bowiem kathoey. Można powiedzieć, że w Tajlandii osoby określane tym mianem są produkowani masowo. Pojęcie to odnosi się do osób, które urodziły się jako mężczyźni, ale identyfikują się jako kobiety. To są mężczyźni, którzy mają przeświadczenie, że są kobietami i urodzili się w niewłaściwym ciele.  Starają się więc  jak najbardziej upodobni...

Piątkowy wieczór Anny cz.II

Obraz
Leżała w zdecydowanie za dużym dla niej samej łóżku. Jej sypialnia już od dłuższego czasu była dla niej zbyt duża. Jeszcze jakiś czas temu nie zwracała na to uwagi, ale teraz samotność zaczęła jej przeszkadzać. Coraz częściej uciekała w świat erotycznych fantazji. Wyobrażała sobie przeróżne sceny, w których główną rolę grał seks. W tych fantazjach bardzo pomagała jej masturbacja. Ona była katalizatorem i nośnikiem emocji. Już dawno temu doszła do wniosku, że istnieje tylko ona. Ona była jedyną odpowiedzią na całą sytuację. Masturbacja była odpowiedzią na wszystkie pytania i problemy. Znalazła w niej wyjątkowe upodobanie. To wszystko powoli zaczynało ją niepokoić tym bardziej, że w jej wizjach coraz częściej pojawiał się Dawid. Kto jak kto, ale on nie powinien. Pojawiał się jednak natrętnie i uporczywie nie zwracając uwagi na jej opory. Zresztą jej opór też robił się coraz słabszy. Tak, jak dziś. Już nie miała siły, aby walczyć. Skoro więc nie mogła zwyciężyć tych niezwykle perwersyjny...

Piątkowy wieczór Anny cz.I

Obraz
To był późny, piątkowy wieczór. Anna weszła do łazienki i odkręciła kurek z ciepłą wodą napuszczając ją do wanny. Spojrzała na swoje odbicie w lustrze. Przez chwilę przypatrywała się swojej twarzy. Powoli zaczęła się rozbierać. Zdjęła spódniczka, a po chwili białą bluzkę. Obie te części garderoby rzuciła w okolice pralki. Została tylko w czarnym, koronkowym staniku i stringach. Po chwili sięgnęła rękami do tyłu odpinając stanik. Jej sporej wielkości piersi zostały wreszcie uwolnione z niewoli. Na tę chwilę czekała od samego rana. Równie szybko zdjęła stringi. Gdy była już całkiem naga zanurzyła się w ciepłej wodzie wyciągając na tyle, na ile było to możliwe. To było cudowne uczucie. Leżała tak chłonąc przyjemność, którą dostarczała ciepła woda. Miała zamknięte oczy. Po kilku minutach leżenia w bezruchu usiadła i odgarnęła do tyłu swoje długie włosy. Wzięła do ręki gąbkę i namydlała swe ciało. Zaczęła od szyi i ramion powoli schodząc coraz niżej. Najpierw piersi, potem płaski brzuch...

Taka sytuacja

Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.