Posty

Jedyna taka noc

Obraz
Na tę noc czekaliśmy wszyscy z wielką niecierpliwością i w ogromnym napięciu. Atmosfera gęstniała z każdą chwilą. Jakby coś wisiało w powietrzu. A wisiało...  Wyczekiwanie stawało się coraz bardziej nerwowe. Czas powoli płynął. Można było odnieść wrażenie, że celowo zwolnił. Udręka oczekiwania była widoczna na twarzach. Ja także robiłem się coraz bardziej spięty i podekscytowany, jak co roku o tej samej porze. Nadchodziło bowiem święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości, Nadchodził czas rozluźnienia i spuszczenia psów że smyczy. Przez cały rok negatywna energia odkładała się i kumulowała osiągając krytyczne poziomy. Sperma uderzała do głowy. Budziły się najbardziej wyuzdane, s eksualne demony, dotychczas drzemiące po mrocznej stronie świadomości. Budziły się i wypełzały na powierzchnię. Można było to określić jednym zdaniem: Dupczyć mi się chciało! I to bardzo. Samo walenie konia już mi nie wystarczało. Czas był najwyższy, aby...

Złe miłego początki cz.III

Obraz
  Naprawdę nie mogłem uwierzyć w to zrządzenie losu. Naprawdę pięknie się to wszystko stało. Czyżby zaopiekował się mną jakiś dobry anioł? Ostatnie dwa dni były niesamowite. Po żenującym początku, teraz wszystko szło do happy endu. To, co się do tej pory wydarzyło, przeniosło mnie w całkiem inny wymiar i na całkiem inny poziom. Nawet można powiedzieć, że przyniosło mnie o dwa poziomy wyżej. No i byłem w niebie. Bez dwóch zdań, to było niebo. Całowałem i pieściłem Bettinę z wielkim żarem i oddaniem. Nawet nie wiedziałem, że tak potrafię. Nigdy wcześniej tego przecież nie robiłem. Najwidoczniej jednak wszystkie zachowania zakodowane są gdzieś głęboko w człowieku i nawet bez dużego doświadczenia wiadomo, co robić. Może na początku niewprawnie i z wielką nieśmiałością, ale z każdym kolejnym razem idzie coraz lepiej. Całowałem piersi Bettiny, ssałem je, pieściłem językiem, masowałem dłońmi. Moja dłoń i usta zwiedziły już każdy fragment ciała kuzynki. Pozwoliłem sobie nawet na ma...

Złe miłego początki cz II

Obraz
Wieczorem siedziałem w swoim pokoju. Usłyszałem dyskretne pukanie do drzwi. To była Bettina. – Można? - spytała. – Jasne – odpowiedziałem. Podeszła bliżej i wyciągnęła rękę zza pleców. Trzymała w niej butelkę wina domowej produkcji. Wino takie produkował wujek z owoców rosnących w ogrodzie. – Na znak pokoju przynoszę wino taty. Spróbujemy? – Pewnie – zgodziłem się ochoczo. Wino wujaszka było naprawdę dobre i czasem podpijałem je, ale tylko tak, aby spróbować. Usiadła na kanapie. – Chciałam pogadać – odezwała się. – Okej. – Darek? Czy mogę cię o coś spytać? Tylko się nie wkurzaj – zaczęła niepewnie. Poczułem narastającą falę niepokoju, ale odpowiedziałem spokojnym tonem: – Jasne. Pytaj. – Wiesz co? Mam wrażenie że ostatnio jakoś mniej mnie lubisz? – spytała Bettina przesuwając się do mnie bliżej. – A dlaczego tak sądzisz? – odpowiedziałem pytaniem na pytanie, chociaż nie lubię tego robić. – Tak jakoś przechodzisz obok mnie obojętnie i szorstko, jakbym w ogóle nie istnia...

Złe miłego początki cz. I

Obraz
  Okoliczności były bardzo sprzyjające. Był późny piątkowy wieczór. Wszyscy już spali, więc nic nie stało na przeszkodzie, aby sobie trochę ulżyć. Pikanterii dodawał fakt, że nie byłem w swoim naturalnym środowisku, czyli: u siebie w domu, ale u ciotki i wujka. W pokoju puściłem sobie pornosa na kompie. Dobrze, że w internecie jest sporo stron z takimi treściami, więc nie można było narzekać na brak wrażeń. Czasami więc robiłem sobie takie seanse wchodząc w kolorowy świat nieskomplikowanego seksu. Było to dla mnie jedyna forma rozładowania tegoż właśnie napięcia seksualnego, które kumulowało się we mnie, jak w każdym nastolatku. Cały zanurzyłem się w "akcję" rozgrywającą się na monitorze. Na ekranie dobrze zbudowany i obdarzony szczodrze przez naturę Afroamerykanin wkładał swojego wielkiego kutasa w cipkę nieco puszystej, tlenionej blondyny. Ona była wielce szczęśliwa tym faktem. Na jej twarzy malowała się błoga rozkosz. Krzyczała przesadnie głośno i wciąż domagała s...

Adam

Obraz
  Ilustracja: darjimArt To jeszcze świeża historia, bo wydarzyła się nieco ponad rok temu. Gdy przychodzi mi na myśl, to czuję się nieco dziwnie. Nie mam jednak żadnych odruchów wymiotnych, ani nie pluję na swoje odbicie w lustrze. Po prostu zdarzyło się i tyle. Bardzo tego chciałem. Bardzo chciałem przeżyć to i zobaczyć, jak to właściwie jest. Tylko ze zwykłej ciekawości. Tylko dla zebrania kolejnych doświadczeń. Aby o czymś powiedzieć, że jest fajne lub nie, to trzeba to przeżyć. Mnie się udało i teraz z całą pewnością mogę powiedzieć, że to takie sobie. Owszem, jest niezwykle, ale żadnego wielkiego "halo" w tym nie ma, ani tyłka z wrażenia nie urywa. Nie wiem: czy to dobre porównanie, z tym tyłkiem, bo to różnie można interpretować, ale mogę tylko powiedzieć, że zaliczyłem to i przeszedłem dalej w swojej podróży przez drogi i bezdroża doświadczeń seksualnych. Jestem człowiekiem z natury ciekawskim. Wszystko chciałbym spróbować empirycznie i robię to w miarę możliwości, wię...