Sen o Amandzie cz.IV





Przyklęknąłem na łóżku obok Amandy. Ona podniosła się na ramionach, złapała za gumkę moich bokserek i wyciągnęła na wierzch nabrzmiałego kutasa. Zaczęła go ssać. Robiła to bardzo umiejętnie jednocześnie głaszcząc ręką swoje piersi. To było zajebiste. Umiała robić loda i była w tym bardzo dobra. Znała wszystkie sztuczki i wiedziała dokładnie co robić, aby sprawić facetowi przyjemność. Brała go głęboko do ust, przesuwała językiem po spodzie penisa, lizała jego główkę. Miała głębokie gardło i potrafiła zmieścić w ustach całego. Poza tym lubiła to. W kwestii robienia laski była już bardzo doświadczona.

Położyłem się na łóżku obok Amandy mając twarz na wysokości jej bioder w pozycji 6 x 9. To było to, co tygrysy lubią najbardziej. Amanda na górze ssała żarłocznie mojego kutasa, a ja zajmowałem się jej wilgotnym sromem. 

Po kilku minutach tej zabawy Amanda wypięła swój słodki tyłeczek i pozwoliła bym zapakował jej od tyłu swojego kutasa. Było jej przyjemnie, ale chciała poczuć jeszcze więcej rozkoszy, gdy mój twardy członek penetrował wnętrze jej cipki. Położyłem dłonie na pośladkach Amandy i wykonywałem szybkie ruchy frykcyjne

To sprawiło Amandzie wyjątkową przyjemność. Jęczała spazmatycznie i głośno masując od czasu do czasu swoje napięte cycuszki. Mój członek wbijał się w nią rytmicznie.

Tyło zajebiste. Posuwałem ją bez wytchnienia. Byłem, jak w transie.

Znowu zmieniliśmy pozycję. Teraz Amanda usiadła na moim kutasie zwrócona tyłem do mnie. Twardy pal wchodził w nią, jak w masełko Amanda podskakiwała nabijając się na mnie raz po raz. Jej cycki podskakiwały zgodnie z rytmem. Robiła to coraz szybciej i szybciej. Wśród jej miłosnych westchnień słychać było dość głośne klaśnięcia.

Nasza kopulacja stawała się coraz bardziej intensywna. Zaczęła przypominać zwierzęcą, ale miało to swój urok i było szalenie l podniecające.





Amandzie było coraz lepiej. Widziałem to w jej oczach, gdy zmieniając pozycję zwróciła się twarzą do mnie. Zębami przygryzła dolną wargę. W jej oczach błyszczały ogniki rozkoszy. Jęczała głośno, ale jej jęki były coraz bardziej urywane. Czułem, że nadchodzi orgazm. Wzmogłem swoje starania. Trzymałem Amandę mocno w pasie i nabiałem ją na swojego fiuta. Czułem, że też zbliżam się do końca. Przyspieszyłem więc swoje ruchy. Były jeszcze gwałtowniejsze a Amanda masowała swoją łechtaczkę. To był prawdziwy ogień. Na chwilę zwolniłem, jakbym chciał zebrać więcej siły przed finiszem. To trwało dosłownie ułamek sekundy. Po krótkiej chwili ruszyłem ostro z kopyta. Amanda także była już tuż, tuż przed metą. Doszliśmy jednocześnie. Spuściłem się do środka a Amanda wytrysnęła prawdziwą falą ejakulatu. Wyciągnąłem z Amandy kutasa. Zarówno on, jak i moje owłosienie było mokre oraz lepiące się. Amanda opadła na łóżko. Po chwili z jej cipki zaczęła wypływać biała maź, moja sperma. Amanda rozszerzyła wargi sromowe ukazując mi cały ten proces. Patrzyłem na niego, jak zahipnotyzowany. Nie mogłem oderwać od niego wzroku.

Sięgnąłem w stronę szafki i wziąłem paczkę chusteczek higienicznych. Wyciągnąłem ze środka jedną chusteczkę i wytarłem nią cipkę Amandy. Wstałem, włożyłem bokserki i usatysfakcjonowan przykryłem kołdrą leżącą Amandę. Wyszedłem z pokoju.


Obudziłem się oszołomiony. To wszystko było takie wspaniałe i dziwne jednocześnie. Byłem zgrzany. Na moim ciele pojawiły się kropelki potu. Oddychałem głęboko wpatrzony w biały sufit. Co to kurde było? – spytałem sam siebie




Zdjęcia: www.sexeo.pl


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

CIOTKA KATARZYNA Cz. I

Bez fabuły cz. I

Półsiostra