Mała Mi cz.III
Michalina śniła mi się w nocy. Śniła mi się tak, jak nie powinna się śnić. Mój mózg wyprodukował jednak takie, a nie inne jej obrazy i wyświetlił je w kinie mojej wyobraźni. Tuliłem nagą Mi do siebie z wielką czułością i ostrożnością. Pieściłem ją delikatnie i bez pośpiechu, delektując się każdą chwilą a także pozwalając jej odkrywać wszelkie wspaniałe doznania. Pośpiech nie był tutaj wskazany. Wszystko musiało odbyć się tak, żeby Michalina mogła dokładnie i w pełni wszystko odczuć. To było takie niesamowite... Przebudziłem się gwałtownie. Od razu usiadłem na łóżku i kilkakrotnie głośno odetchnąłem. Kurde... Mój sen był bardzo wyrazisty i niezwykle realny. To nie była tylko taka zwykła projekcja senna, ale miała większy wymiar. Nie tylko widziałem, ale też i czułem wszystko to, co się dzieje. Wszystkie szczegóły widoczne były jak na dłoni. Wstałem. Postanowiłem zapalić na balkonie. Oparłem się o barierkę. Trzask zapalniczki wydał mi się bardzo głośny. Mocno wc...