Posty

Autostopowiczka cz.VI

Obraz
Zaparkowałem przed furtką. Zgasiłem silnik. – Jak to było, kiedy tu przyjechaliście? – spytała Agata. – Zatrzymałem samochód, jak teraz. Renata odwróciła się moją stronę i ściągnęła koszulkę – zacząłem opowiadać. Renata, jakby automatycznie, uczyniła to samo. Ściągnęła swój t-shirt. – Tak? – Tak – potwierdziłem – tylko, że nie nosiła biustonosza. Agata natychmiast postanowiła naprawić to niedopatrzenie, pochyliła się nieco do przodu i sięgając rękami na plecy, odpięła skuwkę stanika, a po chwili odłożyła go na kokpit. – I co było dalej? – Dalej ja zaprotestowałem, powiedziałem, że to niepotrzebne i żeby się ubrała. Ona jeszcze spróbowała sięgnąć do mojego rozporka. Powiedziałem nie i po krótkiej wymianie zdań, Renata ubrała się, a potem wysiadła. – A nie miałbyś ochoty jednak tego zrobić? Tutaj, teraz i ze mną? – uśmiechała się. – Tu? – moje zdziwienie i oszołomienie osiągnęły maksymalny poziom. W sumie: dlaczego nie? To byłoby bardzo ciekawe, podniecające i inspirujące. Tyl...

Autostopowiczka cz.V

Obraz
  Obraz był jakby "szklisty" i rozpływał się przed oczami, a poza tym był przesycony barwami. Już na pierwszy rzut oka było wiadome, że jest nierealny i wytworzyła go moja wyobraźnia, a może został wysunięty pod powieki przez jakieś inne siły. Nie wiem. Przeżywałem go po raz kolejny. Po raz kolejny znalazłem się we wnętrzu mojego samochodu, a na siedzeniu obok siedziała... Renata. Właśnie zdążyła zdjąć swój t-shirt, odsłaniając przed moim wzrokiem, swe śliczne piersi. A ja patrzyłem na nią jak zahipnotyzowany i sparaliżowany. Nie mogłem wykonać najmniejszego nawet ruchu. Renata wyciągnęła ręce w moim kierunku i poczułem je w okolicach pasa, a dokładniej rozporka. Szybko sobie z nim poradziła. W głowie usłyszałem tylko dźwięk rozsuwanego zamka. – Dziewczyno, co ty robisz?! – usłyszałem swój głos. – Pomyślałam, że może zrobię ci laskę w ramach podziękowania. – Oszalałaś?! – Nie mów, że tego nie lubisz? – Lubię, nawet bardzo, ale...  – No, więc o co chodzi? – przerwała mi. W ty...

Autostopowiczka cz.IV

Obraz
Ciemno blond włosa kobieta o niebieskich oczach, zgrabna. Będąc tak blisko, znalazłem się w bezpośredniej strefie wpływów jej niezaprzeczalnego seksapilu, a mówiąc szczerze zawsze byłem bardzo czuły na takie symptomy. Poczułem, że robię się sztywny poniżej brzucha. – O czym myślisz? – usłyszałem pytanie Agaty. – Szczerze mówiąc, to w tej chwili praktycznie o niczym nie myślę, ale mam coś na myśli – uśmiechałem się. – Tak? Ciekawa jestem co? Zbliżyłem usta do jej ust i złożyłem na nich delikatny pocałunek. Chociaż nie do końca był to pocałunek. Był to taki zwykły i niewinny całus usta, jakie zwykle praktykuje się przy powitaniach lub pożegnaniach. To trwało jednak tylko chwilę. Po kilku dosłownie sekundach pocałunek stał się tym pocałunkiem z prawdziwego zdarzenia. Pocałunkiem gorącym i namiętnym, rozpalającym zmysłem i będącym preludium tego, co się za chwilę stanie. I stało się. Stało się naprawdę szybko. To znaczy: i szybko i wolno jednocześnie. W każdym razie zaczęliśmy ściągać z si...

Autostopowiczka cz.III

Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.

Autostopowiczka cz.II

Obraz
Z moich ust wyrwał się nawet jakiś dziwny dźwięk. Takie coś, w stylu: yyy... – Dziewczyno, co ty robisz?! – Pomyślałam, że może zrobię ci chociaż laskę. – Oszalałaś?! Moje zdziwienie, oszołomienie i tym podobne odczucia wprost we mnie kipiały. – Nie mów, że tego nie lubisz? – Lubię, nawet bardzo, ale... – No, więc o co chodzi? – przerwała mi. – O zasady. – Jest przecież taka zasada: coś za coś. – Może, ale jest też jeszcze coś takiego, jak bezinteresowność. Moje osłupienie nie ustępowało. Nawet, muszę stwierdzić, że czułem się, jak zamurowany. Skamieniałem w całym znaczeniu tego słowa. Patrzyłem na jej postać, będąc w pełnym szoku i niesamowitym zamętem w głowie. Patrzyłem na półnagą Renatę i już naprawdę nie wiedziałem, co o tym mam myśleć. Była bardzo zgrabna. Jej piersi, średniego rozmiaru cytrynki, przykuwały mój wzrok, ale dostrzegałem także twarz mojej pasażerki. Wszystko to składało się na bardzo niezwykły obraz. JPRDL. O co tu biega? Nie to, żebym był niewrażliwy i nie czuły na...

Autostopowiczka cz.I

Obraz
Mogłem mieć tylko nadzieję, że nie wpierniczyłem się na jakąś minę, zgadzając się na podwózkę młodej dziewczyny do niedaleko położonej miejscowości. Spotkałem ją na stacji benzynowej, gdzie zatrzymałem się, aby zatankować i napić się kawy. Musiałem się trochę wzmocnić kofeiną, bo od kilku godzin byłem w drodze. Właściwie, to chyba ona mnie wypatrzyła. Stała przy samochodzie, gdy do niego podszedłem i spytała, czy mógłbym ją podwieźć. Zgodziłem się, tym bardziej że jej miejscowość była po drodze. Zwykle nie biorę autostopowiczów, ale tu jakoś zrobiło mi się żal dziewczyny, bo powoli zapadał zmrok. Szkoda by było, gdyby miała sama włóczyć się po tym pustym, skądinąd terenie. – Jasne – odparłem na jej propozycję. Miałem pewne wątpliwości, ale dziewczyna nie wyglądała groźnie i chyba naprawdę potrzebowała, aby ktoś ją podwiózł. Była młoda i bardzo ładna. Ubrana była typowo po młodzieżowemu w biały, ale troszeczkę już sfatygowany T-shirt, jeansowe spodnie i adidasy. Miała ze sobą niewie...