Moja pierwsza modelka cz.II
Umówiliśmy się na wtorkowe popołudnie. Wszystko dobrze się składało, bo moi rodzice pracowali do późna, więc mieliśmy całkowitą swobodę. Alina teoretycznie miała zostać dłużej w szkole na zajęciach dodatkowych. Nikt więc nie powinien nam przeszkadzać ani niepokoić się tym, co chcieliśmy zrobić. Od samego rana byłem wyjątkowo podminowany. Żyłem zbliżającą się sesją z moją kuzynką. Byłem niesłychanie tym faktem podniecony. Nie mam tu oczywiście na myśli seksualnego podniecenia, ale podniecenie wewnętrzne związane z całkiem nowym doświadczeniem fotograficznym. Nie wiedziałem, jak to będzie. Sesja była pierwszym takim wydarzeniem w mojej "fotograficznej karierze ". Dręczyło mnie całe mnóstwo wątpliwości i retorycznych pytań. Czas płynął powoli... Przygotowałem się w stu procentach, a przynajmniej tak myślałem. Miałem w głowie całą teorię dotyczącą wykonywania aktów i pracy z modelką. Odwiedzałem najprzeróżniejsze strony poświęcone aktom artystycznym i fotografom zajmującym się ...