Posty

Cycki Marzeny cz.II

Obraz
- Ciągle się gapisz na moje piersi - stwierdziła Marzena, gdy surfowaliśmy po necie w poszukiwaniu przeróżnych ciekawostek dotyczących Mickiewicza. Szybko zostałem przyłapany na gorącym uczynku. Trudno jednak było mi się opanować. Nie rzucić przelotnie okiem w stronę jej wydatnej mleczarni, to byłby przecież grzech i to ciężki. - Nie - zaprzeczyłem, jednak bez przekonania w głosie - Wydaje ci się... - Przestań chrzanić. Wszyscy gapicie się tylko na moje cycki... - Bo są niesamowite - Postanowiłem się przyznać i przyjąć inną linię obrony.  - Aż tak ci się podobają? - Jeszcze nie miałem okazji ich zobaczyć. Zaledwie tylko zarysowane kontury, ale tak... Bardzo mi się podobają i fascynują. Jestem przecież facetem... "Młodym, silnym i zdrowym, którego roznosi Młodzieńcza energia i testosteron produkowany w niesamowitej ilości. A skoro nim jestem, to wiadomo przecież, że lubię sobie popatrzeć" - dokończyłem w myślach. - Wszyscy jesteście tacy sami. A ja przecież oprócz cycków mam t...

Cycki Marzeny cz.I

Obraz
Damskie cycki, to fajna sprawa. Każdy o tym wie, szczególnie męska część populacji. To najwspanialsza część kobiecego ciała, może oprócz cipki.  Od dawna jestem pasjonatem kobiecych piersi. Różne są typy biustów. Są biusty okrągłe, boczne, asymetryczne, smukłe, o wyglądzie łezki czy dzwonków. U każdej dziewczyny czy kobiety jest inny i to jest najfajniejsze. Kształt biustu zależy przede wszystkim od wieku i budowy ciała. Przeważnie u kobiet młodych są jędrne, zwykle dobrze uformowane i budzą najwięcej emocji. O tym właśnie będzie moja opowieść... Pamiętam jakby to wydarzyło się wczoraj, chociaż od tego momentu. minął już jakiś czas.  1 września. Rozpoczęcie roku szkolnego. Po uroczystej akademii siedzieliśmy w sali i czekaliśmy na wychowawczynię. Gdy otworzyły się drzwi pojawiła się pani Jadzia, ale nie sama. Była z nią jakaś dziewczyna. To było prawdziwe wejście smoka. Nowa uczennica już na wstępie zrobiła na wszystkich kolosalne wrażenie. Chłopaki gapili się na nią z niemym ...

Orgietka

Obraz
Impreza rozkręcała się coraz bardziej. Wszyscy mieli cotaz więcej w czubie, z drugiego pokoju dolatywał aromat świeżo palonej trawy, robiło się coraz głośniej i swobodniej. Kamil wszedł do pokoju trzymając przed sobą dwie zaciśnięte pięści. - Ence pence - odezwał się - w której ręce trzymam majtki dziewczęce? Niektóre dziewczyny spoglądały na siebie w lekkiej panice. - Tak dziewczyny - mówił dalej Kamil - i sprawdźcie przy okazji czy to nie wasze majtki. Kamil zawsze był duszą towarzystwa i przewodził stadu. Potrafił rozrzedzić najbardziej ponurą atmosferę. Trochę mu tego zazdrościłem. - Czy to przypadkiem nie twoje majtki? - spytałem z uśmiechem siedzącą mi na kolanach Olę. - Nie, raczej nie - odparła rewanżując mi się w podobnym uśmiechem. - A mogę sprawdzić? Rękę już trzymałem na jej kolanach, Więc wystarczyło przesunąć ją trochę w lewo, by znalazła się pod mini spódniczką Aleksandry. - Oj, niewierny Tomasz z ciebie. - Lubię sprawdzić wszystko namacalnie lub jeśli wolisz empirycznie...

O jedną dziurkę za daleko

Obraz
Chyba trochę " przegłem pałkę". Dałem się ponieść fantazji. Przeszarżowałem. Zesrało się w nieoczekiwanym momencie. Zmyliło mnie to, że wszystko szło w dobrym kierunku. Sobotni wieczór, weekend w pełni, rodzice Ady wyjechali odpocząć do spa. Mieliśmy całą chatę tylko dla siebie wieczorem krzątaliśmy się w kuchni przygotowując kolację. Wymyśliła sobie Lasagne i uparła się, że sama ją przygotuje od początku do końca. Smakowała przepysznie. Na stole paliły się świece. Z odtwarzacza dochodziły romantyczne dźwięki. Wieczór był cudowny, atmosfera wspaniała i niezły seks wisiał w powietrzu. Tak właśnie zaczęło. Z Adą byliśmy razem już od kilku miesięcy. Byliśmy w pełnym tego słowa znaczeniu. Stanowiliśmy parę i sypialiśmy ze sobą. Byliśmy prawie, jak małżeństwo. Tak się w każdym razie traktowaliśmy, chociaż byliśmy dopiero w klasie maturalnej. Nasze uczucie tliło się od początku liceum, więc prędzej czy później musiało się to stać. Ada była moją pierwszą dziewczyną z prawdziwego zda...

Anaïs- Gdybyśmy byli po drugiej stronie lustra cz.VI

Obraz
Byłem zawieszony pomiędzy dwoma światami: tym realnym i wyobrażonym. Pomiędzy nimi była tylko cienka granica płaszczyzny lustra. To była naprawdę cienka granica. Prawie niezauważalna. Te dwa całkiem różne światy mieszały się ze sobą i przenikały. Doszedłem do takiego punktu, że nie wiedziałem, który jest który. W obu było mi po prostu wspaniale. Przypomniałem sobie pierwsze lekcje matematyki w szkole podstawowej i naukę o zbiorach. Mógłbym przyrównać nas do dwóch zbiorów, które miały coraz większą część wspólną. Nachodziły na siebie. Coraz bardziej stawaliśmy się zbiorem wspólnym. I to było najwspanialsze... - Wiesz, gdzie byłoby najodpowiedniejsze miejsce dla nas? - spytałem.  Anaïs pokręciła przecząco głową. - Najlepiej dawno. dawno temu i gdzieś bardzo daleko stąd. Na przykład: za siedmioma górami, lasami, morzami, na samym końcu świata. Na absolutnym końcu świata, gdzie nawet asfaltowa autostrada kończy się nagle i niespodziewanie znikając w nicości. Mielibyśmy tam swój własny ...

Anaïs - Gdybyśmy byli po drugiej stronie lustra cz.V

Obraz
Zza zamkniętych drzwi pokoju Anaïs dochodziły mnie jej rozkoszne jęki i westchnienia. Stanąłem przed nimi i zastanawiałem się czy uczynić ten jeden ruch. Czy nacisnąć klamkę i otworzyć drzwi, które prowadziły do całkiem innego świata? Czy wejść do niego? Czy mam prawo tam się pojawić nagle i nieoczekiwanie? Może powinienem pozostać tu, gdzie stoję?  Nie wiedziałem co zrobić. Z jednej strony opanowała mnie przemożna chęć, aby wkroczyć do środka, z drugiej obawa przed tym krokiem. Dobrze wiedziałem czego mogę się tam spodziewać. Nie jestem niedzisiejszy. Te jęki i westchnienia były aż nadto wyraźne. Nie można było pomylić ich z niczym innym, jak tylko... Nie wiem skąd nagle pojawił się u mnie wstyd. Bardzo mnie to zdziwiło. Nigdy przecież nie byłem stereotypowy, konserwatywny czy pruderyjny. Raczej wręcz przeciwnie. Byłem zawsze śmiały, odważny, nieco nieobyczajny i frywolny, trochę lubieżny, pikantny i obsceniczny, otwarty i wyzywający. Nie uznawałem żadnego tabu oraz nie miałem zah...