Auntie cz.I
Prysznic oddzielony był od reszty łazienki wysokim na półtora metra murkiem pokrytym błękitnymi płytkami. Nie posiadał też typowego brodzika, gdyż odpływ znajdował się na wysokości podłogi. "Ciekawe rozwiązanie" - pomyślałem rozbierając się i wchodząc do środka. Odkręciłem wodę. Zaczęła spływać po moim ciele przynosząc ulgę. Rozprowadzałem po ciele żel do kąpieli. Jak zwykle w takich momentach pomyślałem o Auntie. Jakże cudownie by było, gdyby była tu ze mną i razem moglibyśmy brać taką kąpiel. Już sama myśl o Auntie powodowała u mnie bardzo silny wzwód. A tym bardziej teraz, kiedy wyobraźnia podsuwała mi przed oczy takie obrazy. Erekcja była kosmiczna. Mój penis w jednej chwili stał się niczym stalowy pal. Twardy i mocny. Czułem niesamowity przypływ energii. Mógłbym zrobić dosłownie wszystko, a przede wszystkim wsadzić swojego kutasa w Auntie. To by było dopiero coś! Mój fiut już sterczał, jak na zawołanie, więc zacisnąłem na nim prawą dłoń i zacząłem się onanizować. Miejs...