Opowieść Agnieszki

Z Agnieszką znamy się praktycznie całe życie. Kiedyś mieszkaliśmy na jednym osiedlu, byliśmy sąsiadami i bardzo się zakumplowaliśmy. Po ukończeniu szkół średnich rozjechaliśmy się w różne strony. Nadal utrzymywaliśmy ze sobą kontakt, chociaż nie był on już tak intensywny, jak wcześniej. Dlatego też nasze spotkanie po prawie dwóch latach było bardzo przyjemnym doświadczeniem. Od razu wróciły nasze wspomnienia, które postanowiliśmy kontynuować w sobotę, u mnie. Agnieszka usiadła na stylowym fotelu trzymając w ręku napełniony winem kieliszek. - Coś ci opowiem - powiedziała - jeszcze nigdy tego nikomu nie mówiłam. Bardzo jednak chcę ci ją opowiedzieć. Przynajmniej pozbędę się tego ciężaru ze swoich barków. Milczałem wpatrując się uważnie w jej twarz. - To nieco niemoralna historia, ale chyba takie lubisz. - Takie są najlepsze - przerwałem jej i cały zamieniłem się w słuch. - Wiesz jaki prezent naprawdę dostałam od brata na oemnaste urodziny? - Nie mam bladego pojęcia. - Wibrator...